jak korzystać z terapii, gdy nie masz o czym rozmawiać

przychodzi klientka i siada na mojej kanapie. “Nie wiem, o czym dzisiaj rozmawiać. Kiedy jechałem, myślałem o tym, i naprawdę nie mam nic pilnego.”

w mojej ponad dekadzie praktykowania terapii, prawdopodobnie miałem 100 sesji zaczynających się tak. Niektóre z nich stały się najbardziej produktywnymi sesjami w mojej karierze. Nie mając o czym rozmawiać, nie jest to znak, że coś jest nie tak z terapią; jest to okazja, aby zajrzeć pod jakieś nieobrócone kamienie.

to nieodłączna część struktury terapii. Sesje terapeutyczne są zazwyczaj (i zawsze, w lesie) zaplanowane na tydzień, a nie” w razie potrzeby”, podstawa. To dlatego, że nie chodzi o gaszenie pożarów, gdy się pojawiają, i nie chodzi o zarządzanie kryzysowe. Chodzi o to, aby nauczyć się lepiej radzić sobie z “trudnymi rzeczami”, rozwijając głębszy wgląd w siebie, swoje życie i swoje doświadczenia.

większość ludzi jest zmuszona do podjęcia terapii przez kryzys lub uznanie, że istnieje niezrównoważony wzór w ich życiu. Na początku zwykle jest wiele do omówienia-wyzwania, które Cię sprowadziły, historia, która nadaje kontekst temu, z czym masz do czynienia, i podstawowe rzeczy “poznawanie ciebie”.

co więc zrobić, gdy zdasz sobie sprawę, że po kilku miesiącach, po przybyciu na zaplanowaną sesję, nie ma nic, co wydaje się naglące?

skup się na mocnych stronach tygodnia.

powiedzmy, że idziesz na terapię, aby popracować nad swoim lękiem. Chodzisz na 10 sesji terapeutycznych, z których wiele koncentruje się wokół sposobów, w jakie lęk wpłynął na Ciebie w poprzednim tygodniu. Ty i twój terapeuta zagłębicie się w jakąś kombinację:

  1. przykład tego, jak lęk pojawił się w ostatnim tygodniu.
  2. badanie wyzwalaczy lęku, a także jak udało Ci się ten lęk, i jak mogłeś lepiej sobie z nim poradzić.
  3. dyskusja o tym, jak wpisuje się to w szerszy kontekst Twoich doświadczeń z lękiem.

Ale kiedy jedziesz na terapię, zdajesz sobie sprawę, że lęk nie wpłynął na Ciebie zbytnio w poprzednim tygodniu. To daje szansę. Jednym z twoich celów jest prawdopodobnie zmniejszenie częstotliwości, z jaką czujesz niepokój, a w ciągu ostatniego tygodnia tak było.

więc teraz masz okazję skupić się na tym, co sprawiło, że ten tydzień był inny. Unikałeś wyzwalaczy, czy radziłeś sobie z nimi w nowy sposób? Czy próbowałeś czegoś, co zasugerował Ci terapeuta i uznałeś to za pomocne lub skuteczne? Czy odkryłeś coś na własną rękę, co sprawiło, że twój lęk był słabszy?

innymi słowy, jak zmobilizowałeś własne siły, aby w tym tygodniu poczuć się lepiej?

skoncentruj się na podstawowych tematach.

jednym z moich ulubionych akronimów terapeuty jest krowa, co oznacza “kryzys tygodnia”. Tak więc terapeuta może napisać w notatce o postępach: “koncentruje się na krowie związanej z brakiem chęci pójścia do pracy, a także na motywie zespołu oszusta.”

Jeśli jesteś klientem w tej notce, tydzień, w którym nie masz zbyt wiele do powiedzenia, jest doskonałą okazją do głębokiego zanurzenia się w syndromie oszusta. Kiedy to zauważyłeś? Czy pamiętasz czasy w dzieciństwie lub okresie dojrzewania, kiedy ktoś powiedział ci, że nie jesteś wystarczająco dobry? Co napędza twój strach, że tylko udajesz?

Jeśli psychicznie kręcisz się na krowie, nie masz możliwości rozważenia szerszego kontekstu. Sesje terapeutyczne bez kryzysu to świetna okazja, aby przybliżyć i zyskać więcej wglądu.

porozmawiaj o tym, dlaczego rozmowa jest trudna

Jeśli nie masz wiele do powiedzenia, może być tak, że nie masz zbyt wiele na głowie lub niewiele się wydarzyło. Ale może też być tak, że coś stoi ci na drodze. Oto kilka rzeczy, które mogą być barierą dla zwykłego łatwego przepływu terapii:

  • jesteś mentalnie gdzie indziej. Kilka lat temu byłem głęboko zanurzony w projekcie pisarskim, kiedy spojrzałem na zegar i uświadomiłem sobie, że nadszedł czas, aby wyjść z domu i spotkać się z moim terapeutą. Rozpoczęliśmy sesję i powiedziałem jej, że byłem w artykule na blogu. Miałam problemy z obecnością tego dnia i po kilku minutach powiedziała: “w twojej głowie wciąż siedzisz przy komputerze, prawda?”Zachęciła mnie do wzięcia kilku głębokich oddechów, zmielenia się w pokoju, a następnie odbyliśmy produktywną sesję.
  • chronisz się. Pozwoliłeś, by niewygodne części siebie były widoczne na ostatniej sesji? Czasami, gdy dzielisz się dużo, może być trudno wytrzymać tę lukę. Może czujesz się zawstydzony lub zawstydzony. Spróbuj powiedzieć swojemu terapeucie, że trudno jest z nimi rozmawiać, ponieważ czujesz się dziwnie, że powiedziałeś im tak wiele podczas poprzedniej sesji. Dobry terapeuta potwierdzi te uczucia i wesprze cię w ich wyrażaniu.
  • jesteś zła na swojego terapeutę. Sprawdź, co u siebie. Jak się czujesz z terapeutą? Czy na ostatniej sesji mówili coś, co sprawiało, że czułeś się osądzony lub niezrozumiany? Terapia jest związkiem, a wszystkie związki mają potencjał, aby napotkać szczeliny lub niewygodne chwile. Jeśli zdajesz sobie sprawę, że ukrywasz negatywne uczucia, powiedz coś o tym, co Cię denerwuje. Jeśli twój terapeuta źle sobie z tym radzi, może zdecydujesz się szukać wsparcia gdzie indziej… ale jeśli wyrażą ciekawość, przeprosią i przyznają się do tego, co zrobili źle, wspólna praca nad konfliktem może być bardzo uzdrawiająca.

wróć do swoich celów terapeutycznych

w naszej praktyce, podczas wczesnej sesji, każdy klient współpracuje ze swoim terapeutą, aby zbudować listę celów terapeutycznych. Chodzi o to, aby dowiedzieć się, jak wyglądałby sukces, abyś nie pojawiał się tydzień po tygodniu, bez “gry końcowej”. Umieszczamy cele w Twoich aktach,a dla klientów długoterminowych co roku powracamy do nich.

jeśli przychodzisz już jakiś czas i czujesz, że nie masz wiele do powiedzenia, pomocne może być przejrzenie tej listy. Kiedy twój terapeuta przechodzi przez to z tobą, możesz zdać sobie sprawę, że jedna z poniższych rzeczy jest prawdziwa:

  • poczyniłeś duże postępy w realizacji swoich celów i nadszedł czas, aby zacząć myśleć o przerwie od terapii.
  • nigdy nie dotknąłeś czegoś, co uznałeś za ważne, kiedy zacząłeś terapię.
  • w ciągu ostatnich kilku tygodni lub miesięcy dużo mówiłeś o czymś, czego nie ma na twojej liście celów i chciałbyś dodać nowy cel.

każda z tych realizacji jest wspaniałą podstawą terapii.

Co jeśli pracujesz z terapeutą spoza naszej praktyki, który nie zbudował z Tobą listy celów na początku terapii? Nadal możesz poprosić ich, aby spojrzeli na swoje notatki z postępów z pierwszych kilku sesji i powiedzieli ci, co powiedziałeś, że masz nadzieję wyjść z terapii.

kiedy nie ma o czym rozmawiać, jest o czym rozmawiać.

Niektórzy klienci wpadają w panikę, że nie mają o czym rozmawiać z terapeutą, i nie zwracają uwagi na to, że wychowują coś mniejszego i robią górę z kretowiska. 50 minut później terapeuta poklepuje się po plecach. “Co za świetna sesja”, mogę powiedzieć do siebie. “Naprawdę pomogłem mu w tym problemie.”Ale nieuchronnie, klient opuszcza uczucie o wiele gorzej.

Dlaczego ludzie to robią? Czasami chodzi o zadowolenie ludzi-klient chce, aby terapeuta czuł się ceniony i ważny, i martwi się, że jeśli nie wniesie do swojej sesji prezentującej troskę, terapeuta poczuje się zablokowany. Innym razem chodzi o chęć usprawiedliwienia czasu i kosztów sesji terapeutycznej. Może to być również reakcja przywiązania-strach, że jeśli powiedzą:” nie mam o czym rozmawiać”, ich terapeuta ogłosi ich gotowymi do” ukończenia studiów”, a Klient straci stabilność tego związku.

ale jest wiele do zrobienia, gdy nie ma nic natychmiastowego. Albo mówiąc inaczej, jest o czym rozmawiać, kiedy nie ma o czym rozmawiać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.